niedziela, 22 kwietnia 2018

Wiosenne porządki :-)

Wiosenne porządki :-)
Witajcie :-)
Dzisiaj wpadam do Was z wieczora, bo w zasadzie cały weekend robiłam wiosenne porządki, tylko że w ogrodzie. Teraz jednak chciałam pokazać decu porządki. Muszę się jednak przyznać, że trochę nie miałam weny do tego decu :-( Niby sama przedstawiałam temat i od razu wiedziałam co chcę zrobić, ale jakoś mi nie szło. Może nie ten czas, nie ta pora. Tak czy owak, coś muszę pokazać, chociaż z mojej pracy nie do końca jestem zadowolona. Cóż, najwyżej za jakiś czas przemaluję :-)
Żeby nie trzymać Was w niepewności od razu powiem, że nie są to żadne doniczki, czy inne ogrodowe "ustrojstwa" tylko niciarka. Kupiłam ją już z pół roku temu i tak stała i na mnie patrzyła. Już nawet trochę była używana, ale wreszcie się zmobilizowałam. Jest trochę misz-masz, ale może już nie będę gadać, tylko pokażę:



Na górze serwetka z pięknym wzorem koronki klockowej. Niestety nie miałam z frywolitkami. Gdzieś przemknął mi pomysł ze zrobieniem transferu, ale potem uciekł. Boki szaro-niebieskie, z przetarciami, chlapaniami, a deseczki zawiaskowe, które początkowo także były szare, nie oparły się mojej fantazji i na koniec dostały kolor bejcy mahoniowej. Środek początkowo wybejcowany na biało, ale potem …. zobaczcie zresztą



poleciałam tym mahoniem. Z daleka wygląda, jakby był wyłożony takim czerwonym welurem/aksamitem. W sumie to akurat ten kolor nawet mi się podoba :-) A na koniec wszystko zawoskowane i jest. Obiecuję będę używać :-)
W sumie to było trochę pracy, ale na szczęście wszystko się dało rozkręcić i skręcić potem.
Zdjęcia takie trochę kombinowane ogrodowe, bo jakżeby inaczej:



Na tym kończę, dorzucam jeszcze baner naszego cyklu:


i sama sobie zaliczam, chyba że Renia mnie postawi do pionu :-)
To tyle na dzisiaj, jeszcze tylko chciałam podziękować za Wasze odwiedziny i miłe słowa pod poprzednimi postami. Obiecuję, że wrócę niedługo, a teraz pozdrawiam serdecznie, bardzo, bardzo :-)

Justyna

środa, 18 kwietnia 2018

"Oprócz błękitnego nieba"

"Oprócz błękitnego nieba"
Witajcie!
Czas ostatnio tak goni, że już po połowie miesiąca, a ja w lesie z pokazywaniem prac, postami i co gorsze tematami wyzwaniowymi. No może dla ścisłości powinnam napisać, nie w lesie, tylko w ogrodzie, ale …. Postanowiłam jednak trochę zwolnić i powrócić do filozofii wabi sabi (pamiętacie wyzwanie szufladowe LINK), czyli wrzucić na luz, bo i tak ze wszystkim nie zdążę. Dużo czasu poświęcam teraz pracom ogrodowym, ale to jest właśnie ten moment. Jeżeli chodzi o bloga to dzisiaj chciałbym pokazać pracę w kolorystyce, w mojej ocenie, już bardzo letniej, bo kojarzącej się z błękitnym niebiem, piaskiem na plaży, no lato w pełni. Frywolny komplet, bo cóż to by mogło być innego, powstał dla pewnej bardzo miłej osoby, a że już dawno wręczony, to mogę śmiało pokazywać. Dla porządku podam, że powstał z zauroczenia pracami i wzorem _sheoli. A ponieważ miało być lato, morze itd to poeksperymentowałam troszkę ze zdjęciami:




Teraz już chyba wszystko widoczne jak na dłoni, bransoletka z kwadratowych elementów, składających się z dwóch warstw. Bardzo mi się ten wzór podoba i nawet powstały kolejne próby kolorystyczne, ale to może następnym razem. Kolczyki oczywiście "panienki" no uwielbiam je w każdym wydaniu i jeszcze mi się nie znudziły :-) 
To może teraz na jednolitym tle, dla pokazania szczegółów:



i jeszcze bardziej szczegółowo:


Komplet został bardzo ciepło przyjęty, więc niech się dobrze sprawuje :-) 
Mam nadzieję, że i Wam się podoba, bo ja jestem z niego bardzo zadowolona, ale jak ogólnie wiadomo nie jestem obiektywna w ocenie frywolitki i to jeszcze w błękitach :-)


czyli "oprócz błękitnego nieba, nic mi dzisiaj nie potrzeba" 
Na tym kończę, bardzo dziękuję że do mnie zaglądacie, przepraszam z góry, że mniej do Was ostatnio zaglądam, ale nie dam rady być wszędzie

pozdrawiam bardzo serdecznie i do zobaczenia

Justyna


piątek, 13 kwietnia 2018

Szczęśliwy piątek 13-tego

Szczęśliwy piątek 13-tego
Witajcie :-)
Dzisiaj pomimo daty, która może kojarzyć się z pechem, ja mam bardzo dobry dzień, więc chciałabym się tą radością podzielić z Wami :-)
Ale zacznę od początku. Już niejednokrotnie pisałam, że mimo iż mieszkam w stolicy mam duży problem z pocztą, że nie dochodzą listy i kartki itp. Na Boże Narodzenie kartki przyszły w jednym rzucie 16 stycznia (pisałam o tym TUTAJ), ale teraz od początku marca dostałam jedno awizo i tyle. Na dodatek dostałam także SMSa, że nie zapłaciłam rachunku za gaz. Więc poszłam na pocztę i grzecznie pytam Panią w okienku, o co chodzi z tym listonoszem. Wiem, że Pani w okienku nic nie winna, znam ją zresztą z widzenia od co najmniej kilku lat. Ta miła Pani spuszczając głowę odpowiada, że mają problemy kadrowe i wręcza mi numer telefonu do Szefowej listonoszy, że jest codziennie do 14 i żeby dzwonić. To zadzwoniłam, a ta Pani Szefowa, bez zdziwienia, czy zająknięcia mówi mi, że nie ma listonoszy i Ona mi wybierze listy i ten jeden listonosz co jeszcze został mi te listy przyniesie. Niby się ucieszyłam, ale przecież tak nie powinno być, można nas poinformować, żeby sobie samemu po listy "wpadać" na pocztę. Nic to, będę tak co jakiś czas robić.
Za to dzisiaj w ramach rekompensaty miałam pełną skrzynkę, gdzie poza tym rachunkiem za gaz :-( były same skarby :-) Po prostu radość do kwadratu lub sześcianu. Aż musiałam się stopować, żeby nie otworzyć wszystkich listów na raz.

Zaczynam więc od początku, czyli od listu, który był wysłany 16 marca. Jak spotkałam się ostatnio z Blogowymi Dziewczynami (pisałam o tym TUTAJ) to Ela, znana jako ElizaArt obiecała mi przysłać do "pomacania" pracę  w technice pergamano. Ela jest certyfikowanym nauczycielem tej techniki, zachęcam do zapoznania się z jej pięknymi pracami LINK. Czekałam na list, bo byłam pewna, że został wysłany, nie wypadało mi pytać, a Ela z grzeczności też nie zapytała czy doszło. Elu doszło po ponagleniach 13 kwietnia. Za to cudne tulipanki rekompensują mi czekanie. Zobaczcie z resztą sami:


Zdjęcia nie oddają misterności i delikatności pracy, jestem nią zauroczona. Popatrzcie może jeszcze na zbliżenia:




Cudo, bardzo ci Elu dziękuję. W kopercie była jeszcze piękna kartka wielkanocna i oczywiście życzenia:


Ale to dopiero początek kartek, dalsza prezentacja w kolejności przypadkowej:

Beva przysłała mi delikatną kartkę z cudnym haftem, urocze są te misterne kuraki :-)


Haftem jest także ozdobiona kartka przysłana przez  Anię Iwańską:


haftowany zajączek z tulipankami to dla mnie mistrzostwo świata,


Aniu, na te święta wywalczyłam kartkę od Ciebie :-)

Kazia, moja mentorka frywolitkowa przysłała karteczkę, a jakże z piękną koronką:



Tereska przysłała delikatną karteczkę z ukwieconym i udzwonkowanym jajem :-)



Delikatne ażurowe jajka zdobią także kartkę od Gosi:



Danusia postawiła na żonkile, czyżby także warszawskie wspomnienia :-)



natomiast Ola w swoim typowo C&S owym stylu przysłała piękne przebiśniegi:



od Reni dostałam piękną fioletową Wielkanoc z cud-kogutem, jest MEGA :-)



Marysia wysłała do mnie uroczą kartkę w stylu ekologicznym, świetnie wygląda ten zając :-)


a od Ani z Sowiarni dostałam również eco-ekologoczną kartkę gniazdo, więcej szczegółów znajdziecie na jej blogu TUTAJ


Warto było czekać, na te wszystkie skarby :-) Dziękuję Wam Dziewczyny za pamięć i wysiłek włożony w przygotowanie dla mnie tych skarbów. Bardzo, bardzo dziękuję :-)

na tym kończę, już nawet nie denerwuję się na Pocztę :-)
pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia

Justyna



piątek, 6 kwietnia 2018

Różne odcienie zieleni :-)

Różne odcienie zieleni :-)
Witajcie :-)
Zima się chyba skończyła, ale przyszło do nas od razu lato, a gdzie wiosna? W nadchodzący weekend będę jej szukać w ogrodzie, a dzisiaj chciałabym Wam pokazać frywolną pracę w odcieniu głębokiej zieleni. Zostałam poproszona o rozbudowanie kompletu nazwanego przeze mnie "Tajemniczy las" a pokazywanego TUTAJ, o bransoletkę i choker. Z entuzjazmem odniosłam się do tego pomysłu i po pewnych perturbacjach z wyborem wzoru powstała bransoletka według wzoru Angeli Gambki LINK, zmniejszonego o jeden rząd. Dodałam kulki fasetowanego  zielonego hematytu, który całkiem fajnie się wpasował:




Wzór ma ciekawie wkomponowaną "warstwowość" i niezmiernie mi się podoba. Będą, a nawet już są, kolejne próby jego zastosowania :-)
Na choker wybrałam sprawdzony wzór, pokazywany TUTAJ, tylko z mniejszą liczbą pikotków:



Ten odcień "zgniłej" albo "głębokiej" zieleni kojarzy mi się albo właśnie z tajemniczym lasem, albo taką zielenią dojrzałego lata, z dużą domieszką terenów wodnych, czytaj bagiennych. Tak zainspirowana zrobiłam zdjęcie z Krutynią :-)


Komplet został zaakceptowany, a ponieważ jest na prezent dla jeszcze kogoś innego to czekam na ostateczną opinię. A tak się prezentuje w całości:


A jako że jest zdecydowanie w zieleniach, to zgłaszam choker i bransoletkę na wyzwanie na blogu DIY w temacie "ZIELONO MI" 



Na tym kończę, pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających i mówię do zobaczenia

Justyna

P.S.
następnym razem będę narzekać, że mnie wszystko boli, bo jutro zaczynam sezon na prace ogrodowe :-) ale już nie mogę się doczekać

wtorek, 3 kwietnia 2018

Żółto-zielona Wielkanoc - podsumowanie

Żółto-zielona Wielkanoc - podsumowanie
Witajcie :-)
Święta, święta i po świętach, ale ja dzisiaj jeszcze chwilę zajmę Waszą uwagę Wielkanocą, bo chciałabym podsumować frywolne prace, które powstały w temacie "kolorowej Wielkanocy" czyli marzec 2018 w naszym cyklu: "Kochamy frywolitkę". Cieszy mnie, że powstało tak wiele pięknych prac, ale nie mogło być inaczej. Prace zgłosiło 13 Dziewczyn, więc zaczynamy. Na początek zdjęcie rodzinne:


A tak to wygląda z bliska:
pierwsza swoje kartki ozdobione frywolitką pokazała Ola:


Tereska zrobiła cudne ubranka na pisanki:


- Marylka wykonała uroczą kurkę i również wielkanocne kartki:


- Elżusia zrobiła urocze frywolne kwiatki, którymi ozdobiła, a jakże kartkę :-)


- Renia wysupłała piękne pisanki:


Splocik, przygotowała płaskie pisanki :-)


Fioletowa Żyrafa, zrobiła niezwykle energetyczny koszyczek:


Muskaan przygotowała fragment "przechodniej" serwety, bardzo ciekawa idea wspólnego supłania :-)


Carpediem zrobiła kurkę wielkanocną:


Aga - ma piękny wiosenny komplet biżu, na pewno zrobiła furorę podczas rodzinnego spotkania :-)


Karolina wysupłała serwetkę i cudną ozdobę na okno:


Kazia, przygotowała również kurki i mnóstwo drobiazgów:


a ja mam żółciutkie pisankowe gacie:


Teraz napiszę, to co zwykle :-) wszystkie prace piękne, pomimo, że każda inna. Jak ja lubię robić te podsumowania i jeszcze raz zachycać się każdą pracą z osobna. Dziękuję wszystkim za włożoną pracę w przygotowanie koronek, dziękuję także zaglądającym i komentującym za wierne kibicowanie. Jest super :-)
Na kolejny frywolny temat zapraszam do Reni, a na decu do mnie TUTAJ

a teraz pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, do zobaczenia 

Justyna